Skip navigation.
Home

Polski blog

O tym co się dzieje...

W kwietniu na Krakowskim żeśmy ludzi widzieli,
jak stali godzinami i hołd składać umarłym chcieli.
W czerwcu zgoda buduje non-stop słyszeliśmy,
a w sierpniu przykład jego realizacji zobaczyliśmy.
Nie można było wstawić tablicy pamiątkowej,
nie taniej by było niż trzymać tej policji porządkowej ?
Czy trzeba było dać zgodę na happening zorganizowany,
w którym i krzyż i nawet Jan Paweł II był mocno wyśmiany ?
A tak o zmienionych podatkach Polska nie dyskutuje,
tylko tematem krzyża na Krakowskim się tak ekscytuje.
Chociaż ekonomiści raczej zgodnie w prasie alarmują

Android

Kasia o Androidzie i damskim doń pragnieniu i wstydzie coś obaczyć chciała,
więc się go teraz tu niniejszym na fejsbuku w piątek doczekała ;)

O Wielki Androidzie, który Kasię tak fascynuje
i w jej torebce może już codziennie się znajduje.
Który daje opcje dotyku, muskania i głaskania
i innego jej drogich programików obsługiwania.
Który chyba przez to ją codzień dziwi i fascynuje
bo jak słyszę ona do ciebie wciąż pragnienie czuje.
Który jest chyba dla niej zagadką nieodgadnioną,
bo ona jest przy tobie teraz mocno zawstydzoną.
Ja Ci mówię - działaj tak, jak Kasieńka by chciała,

Ten magiczny dzień...

Jest taki dzień jeden, jedyny i magiczny w roku,
gdy nikt nie jest w stanie dotrzymać nam kroku.
Gdy życzenia otrzymujemy, z przyjaciółmi radujemy,
gdy nastrój czujemy i niczym się nie przejmujemy.

Bo jest zawsze co świętować w każde urodziny,
które obchodzimy i z tego na pewno się cieszymy,
że znów przeżyliśmy tyle przez ten czas nowego
i że poznaliśmy znowu kogoś i coś ciekawego.

Wtedy często od niechcenia również planujemy,
mamy nowe marzenia i plany różniste snujemy.
Ja życzę Tobie tu i teraz wszystkiego najlepszego
na przyszłe chwile życia Twego wspaniałego.

Różni bywamy

Gdy byliśmy mali, różne rzeczy robiliśmy,
konwenansami się nie przejmowaliśmy.
Gdy byliśmy butni, piękni, zdrowi i młodzi
myśleliśmy, że nic i nikt nam nie zaszkodzi.
Gdy się teraz nieuchronnie starzejemy,
w wyścigu złudzeń się ciągle znajdujemy.
Że księcia na białym koniu znajdziemy,
że w totolotka caluśką pulę zgarniemy,
że awans w pracy w końcu dostaniemy
albo że coś nieosiągalnego osiągniemy.
Jedni już się z tego marzenia otrząsnęli,
inni do tego niestety czy stety nie dojrzeli.
Nie zabierajmy im tego ulotnego wrażenia,
bo im potrzebne do twórczego spełnienia.

Nasze zachowanie...

Kiedyś łatwiejsze zdecydowanie wszystko było,
lecz to nieubłaganie i bezpowrotnie się skończyło.

Włosów ukradkiem poprawianie i oblicza pudrowanie,
zalotne oczu spoglądanie, dekoltu delikatne uchylanie.
Butów podwyższanie, obcasów podkutych klekotanie,
spodni biodrówek wciskanie, nóg długich pokazywanie.
Ust pomalowanie, wciętych talii paskiem przepasanie,
ciała zmysłowe ruszanie, ubiorów obcisłych zakładanie.

Kiedyś łatwiejsze zdecydowanie wszystko było,
lecz to nieubłaganie i bezpowrotnie się skończyło.

Teraz zmysły facetów po stokroć codziennie są rozpalone

Startujemy (2)

Pomyślałem, że się jednak nic strasznego nie stanie,
jak na stronie mojej zacznę wierszy publikowanie.
Tak pomyślałem i tak dzisiaj w końcu zrobiłem,
nową kategorię "wiersz" tutaj utworzyłem.
Żeby twórczość zobaczyć, trzeba w nią w menu kliknąć,
inaczej dużej części na stronie głównej można uniknąć...
Jest też nowy długi utwór dzisiaj światu pokazany,
po długim łykendzie obserwacji opublikowany...

Wulkan

Czy pora lanczu czy kolacji spożywanie, czas dobry jest to na rymowanie. Tym razem o wulkanie będzie, bo słychać o nim teraz wszędzie :)

Minęła w Polsce żałoba narodowa,
Aż tu widoczna jest katastrofa nowa.
Vulcanus islandzki pyłem nam dmucha,
Europa pomału zaczyna padać bez ducha.
Rządy nad sytuacją się zastanawiają
Ino tutaj nic same niestety nie wskórają.
Czekać trzeba do samego końca,
Kiedy rozwieje się chmura dławiąca.

Boleć i stracić musi człek duży i mały,
Lecz żywot ludzki niestety jest taki cały.
Od pewnych rzeczy nigdy nie uciekniemy,

Piekiełko

Tak mnie przy lunchu przyszła myśl niespodziewanie, żeby zrobić to poniższe tygodnia podsumowanie...

Jeszcze żałoba się nie skończyła,
a Polska znowu się podzieliła.
Krzyczą ci, co na Krakowskim nie byli
i tego uczucia żalu nie doświadczyli.
Krzyczą ci, co chcą siebie wykreować,
coś wykrzyczeć i coś napiętnować.
Krzyczą Ci, co za Prezydentem stali
i jego dobrego imienia pilnowali.
Polskiego piekiełka przykład niestety mamy,
sami żeśmy niewarci, a drugiemu nie damy.
Skończmy z tym, bo świat się uśmiecha i dziwi,
jak to Polacy z zewnątrz są obłudni i fałszywi.

Lampka

Smutne to wydarzenie i wzbudziło we mnie wiele różnych refleksji. Małą częścią z nich postanowiłem się podzielić zapalając tę symboliczną lampkę przedstawioną niżej...

Trzecia Ona

Wielką sympatię do Ciebie czuję,
niejedną bowiem dobrą radę od Ciebie widuję.
Wiem, że ostatnio się przeprowadziłaś,
Czy na nowym miejscu dobre gniazdko uwiłaś ?

Syndicate content